51c68dc084cb0b8467eafad1330bce66
51c68dc084cb0b8467eafad1330bce66

Telegraf.biz

RSS Strona startowa

Get Adobe Flash player

Indeksy giełdowe

TMS Brokers - lider rynku Forex

Waluty

TMS Brokers - lider rynku Forex

Surowce

TMS Brokers - lider rynku Forex

Rozmaitości

« powrót

Rośnie popularność domów zagadek w Polsce. Takie miejsca będą coraz częściej wykorzystywane do rekrutacji pracowników

2018-02-03
Rośnie popularność domów zagadek w Polsce. Takie miejsca będą coraz częściej wykorzystywane do rekrutacji pracowników

Zabawa w escape roomach szybko wyrasta na jedną z ulubionych rozrywek Polaków. W 2015 roku w Polsce takich miejsc było zaledwie 150, teraz jest ich prawie tysiąc, ale na rynku pozostają jedynie najlepsze lokale, których właściciele idą z duchem czasu, wprowadzają nowe rozwiązania i mogą pozwolić sobie na doposażenie. Takie miejsca przestają służyć wyłącznie rozrywce - firmy wykorzystują je m.in. do reklamy swoich produktów i procesów rekrutacyjnych, a szkoły - do nietypowych lekcji dla uczniów.

- Obecnie panuje duży boom na escape roomy. Gdy zaczynaliśmy, w samej Warszawie było około ośmiu firm, obecnie jest ponad 40. Natomiast w skali Polski jest ponad 1 tys. pokoi, podczas gdy trzy lata temu było ich zaledwie około 150, czyli mamy wzrost o ok. 600 proc. W tym momencie rynek się stabilizuje, nie otwierają się nowe miejsca, a dochodzi wręcz do weryfikacji rynku - gorsze firmy odpadają. Dalej widzimy ogromne zapotrzebowanie klientów na tę usługę, ruch u nas nie maleje, wręcz wzrasta - mówi agencji informacyjnej Newseria Wojciech Szulimowski, współzałożyciel Domu Zagadek.

Jak podkreśla, kiedyś wiele firm zaczynało od wynajętej kawalerki, jednak wraz z rozwojem rynku oczekiwania klientów wzrosły. Poprzeczka została postawiona dosyć wysoko, dlatego też teraz samo wynajęcie pokoju, umieszczenie w nim kilku rekwizytów i schowków już nie wystarczy.

- Klienci szybko to zweryfikują, mają oni bowiem coraz większe oczekiwania co do wystroju pokoju, zagadek i mechanizmów. Kreatywność musi być na jak najwyższym poziomie w tym momencie, żeby wymyślić coś, co zaskoczy. Każdy z ponad tysiąca pokoi w Polsce oferuje jakieś zagadki, więc żeby się wyróżnić, trzeba zrobić coś oryginalnego - mówi Wojciech Szulimowski.

Klient wciąż musi być zaskakiwany nowymi zagadkami i wyzwaniami, bo jeśli szybko pozna mechanizmy, nie wróci już do tego miejsca. Dlatego właściciele chętnie eksperymentują i otwierają się na to, co jeszcze nieznane. Aby zwiększyć rentowność danego miejsca i przyciągnąć klientów, często otwierają dodatkowe pokoje lub modernizują te istniejące.

To świetna forma rozrywki dla osób w każdym wieku, ponieważ wpływa na kreatywność, logiczne myślenie, kojarzenie faktów oraz spostrzegawczość. Zespoły biorące udział w zabawie liczą od dwóch do sześciu osób i wręcz skazane są na współpracę, bo niektórych zagadek nie da się po prostu rozwiązać w pojedynkę.

- Przychodzą do nas wszyscy - od dzieci po dorosłych. Wśród klientów są też firmy, które organizują sobie gry, integracje. Mamy także wyjścia kawalerskie. Coraz więcej firm chce wykorzystać zagadki do lokowania produktów - firma X przychodzi do nas i mówi: chcemy pokazać fajne funkcje telefonu, dobrze byłoby, gdyby gracze mogli je zobaczyć, czy możecie wymyślić jakieś zagadki, żeby ich wypróbowali - tłumaczy Wojciech Szulimowski.

W celu dotarcia z ofertą do szerszego grona potencjalnych klientów niektóre domy zagadek uruchamiają przenośne wersje pokoi.

- Zdarzało nam się też robić mobilne escape roomy w różnych przypadkach - ktoś chciał zrobić urodziny dla dzieci i zaprosić je do takiej mobilnej gry, ktoś inny chciał zamienić jeden z popularnych sklepów meblowych na escape room i zaproponować dzieciom zabawę w nim. Mobilne escape roomy mocno się rozwijają, najczęściej są to gry w pokojach, salach konferencyjnych, na wyjazdach integracyjnych dla firm - wyjaśnia Wojciech Szulimowski.

Jednym z nowych sposobów na wykorzystanie escape roomów jest rekrutacja pracowników. Wyzwania i łamigłówki, z jakimi muszą zmierzyć się uczestnicy zabawy w domu zagadek, to dobry sposób na sprawdzenie, jak kandydaci współpracują w grupie i czy radzą sobie w trudnych i niespodziewanych sytuacjach. Zauważyli to specjaliści ds. HR, którzy podejmują próby wykorzystania domów zagadek w procesie rekrutacyjnym.

- Jak grupa wchodzi do pokoju, to od razu widać, kto jest liderem, kto podchodzi bardziej kreatywnie, kto matematycznie. Na świecie już escape roomy są wykorzystywane w rekrutacjach. Sami będziemy niedługo rekrutować i prawdopodobnie wykorzystamy ten sposób, żeby wybrać osoby do współpracy. Będziemy chcieli rozwijać ten kierunek - mówi Wojciech Szulimowski.

W pokoju zagadek można organizować lekcje, a różnorodna tematyka sprawia, że praktycznie każdy nauczyciel znajdzie tu coś, czym będzie mógł zainteresować swoich uczniów.

- Jesteśmy w pokoju, w którym nie trzeba znać języka egipskiego, ale wychodzimy z pełną wiedzą o Egipcjanach i ich języku. Właściwie w każdym z pokoi czegoś się dowiadujemy, rozwijamy swoją kreatywność - mamy bardzo często szkolne wycieczki w godzinach lekcyjnych. To nawet punkt wycieczki niektórych biur podróży - mówi Wojciech Szulimowski.

Na fali popularności escape roomów zrodziła się nowa społeczność. Jej członkowie jeżdżą po całej Polsce, odwiedzając nowe pokoje, a wyzwaniem dla nich jest bicie nowych rekordów w rozwiązywaniu zagadek.

źródło: Newseria



Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...