bcb3303a96a92dc38c12992941de7627
51c68dc084cb0b8467eafad1330bce66

Telegraf.biz

RSS Strona startowa

Get Adobe Flash player

Indeksy giełdowe

TMS Brokers - lider rynku Forex

Waluty

TMS Brokers - lider rynku Forex

Surowce

TMS Brokers - lider rynku Forex

Polska

« powrót

Polskie szkoły nie mają dostępu do szybkiego internetu i cyfrowych narzędzi. Ministerstwo Cyfryzacji chce nadrobić te zaległości w trzy lata

2017-11-10
Polskie szkoły nie mają dostępu do szybkiego internetu i cyfrowych narzędzi. Ministerstwo Cyfryzacji chce nadrobić te zaległości w trzy lata

Zgodnie z rządową strategią w kolejnych latach wszystkie 30,5 tys. szkół ma znaleźć się w zasięgu szybkiego i bezpiecznego internetu. Dziś zaledwie kilka tysięcy ma dostęp do sieci o przepustowości co najmniej 100 Mbps, a co czwarty uczeń deklaruje, że nie korzysta z internetu nawet na lekcjach informatyki. Minister cyfryzacji Anna Streżyńska podkreśla, że program Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej jest równie ważny dla społeczeństwa, jak Rodzina 500 Plus i liczy, że uda się z nim ruszyć już w 2018 roku. Ustawę w Sejmie poparło 430 posłów.

- Tylko 5 tys. z ponad 30 tys. szkół w całej Polsce ma tak naprawdę dostęp do szybkiego internetu. To oznacza, że około 25 tys. szkół jest tego internetu pozbawionych, a zatem możemy mówić o wykluczeniu cyfrowym edukacji w Polsce. To nie jest dobry prognostyk dla przyszłości naszych dzieciaków - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes minister cyfryzacji Anna Streżyńska.

Potwierdzają to statystyki Ministerstwa Edukacji Narodowej, które podaje, że tylko 10 proc. szkół i placówek oświatowych ma obecnie dostęp do internetu o takich parametrach, które umożliwiają wykorzystywanie go do nauki i prowadzenia lekcji. Z ponad 30,5 tys. edukacyjnych w Polsce niewiele ponad 3 tys. ma dostęp do sieci o przepustowości co najmniej 100 Mbps. Natomiast 40 proc. jednostek oświatowych korzysta z dostępu do internetu o przepustowościach nieprzekraczających 10 Mbps. Jedna czwarta polskich uczniów nie ma możliwości korzystania z internetu nawet na lekcjach informatyki.

Zgodnie z rządowymi planami w 2018 roku pierwsze 1,5 tys. szkół zostanie podłączonych do szerokopasmowego internetu w ramach Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, a docelowo w zasięgu sieci znaleźć znajdzie się 30,5 tys. placówek.

- W około 10 tys. szkół, w których inwestycja komercyjna jest nieopłacalna, będziemy budować dostęp do sieci z pieniędzy publicznych - państwowych i pochodzących z UE. Natomiast 15 tys. szkół jest podłączanych do sieci przez biznes, czyli przez operatorów telekomunikacyjnych takich jak Netia, Orange i Inea. W całej Polsce operatorzy równomiernie inwestują tam, gdzie opłacalność tych inwestycji jest dla nich do przyjęcia, czyli wychodzą przynajmniej na zero. Trzeba pamiętać, że inwestując w szkoły, inwestują również w przyszłość swoich abonentów - uczą ich pewnych nawyków, zaprzyjaźniania się z internetem, z narzędziami cyfrowymi w codziennym życiu - mówi Anna Streżyńska.

W ubiegłym tygodniu prace nad projektem zakończył Sejm. Projekt poparło 430 posłów. Jak poinformowała Anna Streżyńska, resort cyfryzacji liczy, że inwestycje w całej Polsce będą mogły ruszyć już od stycznia 2018 roku.

- Chcemy, żeby cała ta inwestycja edukacyjna została zakończona w 2020 roku. Program 500 Plus spowodował, że dzieci mają większe możliwości spokojnego i dostatniego życia. Programem OSE chcemy dać im szansę cywilizacyjną, żeby ich przyszłość malowała się w bardziej sprawiedliwych barwach w stosunku do rówieśników z innych krajów europejskich - mówi Anna Streżyńska.

Jedną z placówek, która bierze udział w pilotażu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej jest szkoła w Pogorzałkach niedaleko Białegostoku. W ubiegłym tygodniu odwiedziła ją minister cyfryzacji, która uczestniczyła w lekcji programowania w siódmej klasie.

- W trakcie pilotażu obserwujemy, czy w dużych szkołach program jest wystarczający, czy czeka nas wkrótce reinwestycja, czyli podniesienie prędkości symetrycznej dla dużych, szkolnych ośrodków, żeby wszystkie dzieci mogły komfortowo korzystać z dobrodziejstw internetu i platform edukacyjnych, które na nim są zbudowane - mówi Anna Streżyńska.

- Ku naszemu zadowoleniu, szkoły aktywnie włączyły się w tę część pilotażu związaną z treściami. Chcieliśmy zbadać, jak szybko szkoły będą w stanie przerzucić się na nowy system nauczania, jaki ruch wygeneruje to w sieci - tak, abyśmy mogli tę sieć odpowiednio zwymiarować. Dzięki pilotażowi uzyskaliśmy dane, które pozwoliły nam zaprojektować sieć ogólnopolską - dodaje Wojciech Kamieniecki, dyrektor NASK.

NASK to nadzorowany przez Ministerstwo Cyfryzacji państwowy instytut badawczy, który realizuje pilotaż OSE. Jej dyrektor podkreśla, że jedną z ważniejszych kwestii we wdrażaniu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, będzie bezpieczeństwo.

- Było kilka etapów przygotowań pilotażu. Pierwszy obejmował doprowadzenie światłowodu do szkoły, następny dotyczył wyposażenia szkoły w sprzęt i dostarczenia odpowiednich treści oraz przeszkolenia nauczycieli. Wykonaliśmy to w trakcie ponad roku i zebraliśmy doświadczenia. Ta sieć musi być zabezpieczona na ataki, które są w tej chwili przeprowadzane na wszystko, co możliwe, polegające na spamowaniu, czyli zatykaniu dostępu do pewnych portali, na kradzieży tożsamości czy wykradaniu PIN-ów i danych osobowych. Jest także drugi aspekt związany z cyberprzemocą w szkołach, na co musimy zwracać szczególną uwagę - mówi dyrektor NASK.

Anna Mikuć, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Pogorzałkach, która bierze udział w pilotażowym programie OSE, podkreśla, że z szybkiego internetu są zadowoleni nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele. Dostęp do sieci daje im możliwość wzbogacania lekcji i korzystania z cyfrowych treści edukacyjnych.

- Wszystkie możliwości, które dają nam platformy edukacyjne online - jak podręczniki, interaktywne quizy czy testy - bez internetu są po prostu nieosiągalne. Nauczyciele mogą w każdej chwili - na wstępie i na podsumowaniu lekcji - włączyć internet, bo w każdej klasie jest Wi-Fi, mogą więc korzystać z tego bez ograniczeń - na ile tylko starczy im pomysłów, inwencji i chęci. Nauczyciele mogą online robić ankiety, sprawdzać wiedzę uczniów i generalnie wykorzystywać na lekcjach różne ciekawe, interaktywne aplikacje - mówi Anna Mikuć.

- Szybki internet musi dotyczyć zarówno sektora edukacyjnego - szkół podstawowych, liceów i techników oraz szkół wyższych - jak i biznesu. Zgodnie z naszym Narodowym Planem Szerokopasmowym, na zakończenie tej perspektywy budżetowej 100 proc. biznesu powinno być w sieci, a 95 proc. mieszkańców Polski powinno mieć dostęp do szybkiego internetu, a co najmniej połowa będzie mogła korzystać z internetu o prędkości 100 Mbps - dodaje Anna Streżyńska.

źródło: Newseria



Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...