48bea99c85bcbaaba618ba10a6f69e44
51c68dc084cb0b8467eafad1330bce66

Telegraf.biz

RSS Strona startowa

Get Adobe Flash player

Indeksy giełdowe

TMS Brokers - lider rynku Forex

Waluty

TMS Brokers - lider rynku Forex

Surowce

TMS Brokers - lider rynku Forex

Polska

« powrót

Polska chce podbić rynek turecki

2014-03-20
Polska chce podbić rynek turecki

W ciągu ostatnich 10 lat Turcja awansowała do grona 20 największych gospodarek świata. Choć w tym roku wzrost gospodarczy nie będzie tak imponujący jak w poprzednich latach, to i tak ogromny rynek turecki (blisko 76 mln ludzi) jest bardzo perspektywiczny dla polskich firm. Szanse mają m.in. producenci z branży transportowej i maszynowej, tacy jak Solaris, Pesa, Famur czy Kopex. Z kolei Turcy coraz śmielej wchodzą w sektor budowniczy w Polsce. Będą eksportować także produkty rolne.

- Turcja to dla polskich firm bardzo interesujący rynek, nawet w perspektywie kolejnych 10 lat. Ma 76 mln ludzi i bardzo dużo interesujących możliwości właściwie w każdym segmencie - ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jarosław Dąbrowski, prezes DF Capital. Przestrzega jednak: - Polska nie ma jakiegoś oszałamiającego potencjału, który może zrzucić na Turcję, żeby wygrać wojnę rynkową z konkretnymi rozwiązaniami. Trzeba więc mierzyć siły na zamiary. Nie ma co przesadzić z inwestycjami, trzeba szukać nisz rynkowych i być bardzo dobrze przygotowanym - dodaje.

Jak podkreśla prezes DF Capital, konieczne jest zwiększenie niewielkiej w tej chwili wymiany handlowej z Turcją. W okresie od stycznia do września 2013 r. eksport do Turcji wyniósł 2,4 mld dolarów, a import - 1,7 mld dolarów. Import rósł jednak szybciej od eksportu - w porównaniu do tego samego okresu 2012 r. o niemal 9%, a eksport jedynie o ponad 2%. Wymiana z Turcją to zaledwie ok. 1,5% polskiego handlu zagranicznego.

Dąbrowski zaznacza jednak, że możliwe jest utrzymanie nadwyżki handlowej. Szanse na sprzedaż do Turcji mają m.in. producenci z branży transportowej, tacy jak Solaris czy Pesa oraz górniczej, np. Famur czy Kopex. Wymaga to jednak specjalizacji oraz dobrego przygotowania, w którym pomagać powinny agendy rządowe i pozarządowe. - Turcja to bardzo duży kraj, o wiele większy terytorialnie i populacyjnie od Polski, wobec tego każda inwestycja jest tam konfrontowana z ogromnym rynkiem geograficznym i demograficznym. Ale przykłady pozytywnych działań i dobrych inwestycji polskich w Turcji zdarzają się, a nawet są ostatnio częstsze. Polski fundusz giełdowy MCI zainwestował w zeszłym roku w 20% pakiet największego dystrybutora sprzętu informatycznego, który również działa poprzez swoją spółkę e-commerce'ową, Index, notowaną na giełdzie w Stambule - mówi Dąbrowski.

Ekspert podaje także przykład spółki Selena, która sprzedaje w Turcji materiały budowlane. Jest na nie duże zapotrzebowanie z uwagi na liczne inwestycje, w tym infrastrukturalne. Famur i Kopex sprzedają w Turcji maszyny do kopalń węgla. Solaris już sprzedaje autobusy do Izmiru, a o kontrakty w tym kraju walczyła także bydgoska Pesa.

Dąbrowski dodaje, że podbój rynku tureckiego opłaci się w dłuższej perspektywie, bo Turcja nadal będzie się dynamicznie rozwijała. - PKB Turcji w zeszłym roku rósł pewnie w granicach 2%, może nieco mniej, czyli podobnie jak w Polsce, ale przez poprzednią dekadę, przedkryzysową, nawet do 2010-2011 roku, PKB Turcji rósł średnio około 7% rocznie. Turcja podwoiła dochód narodowy w ciągu ostatniej dziesięciolatki. Nadal ma bardzo duży potencjał wzrostu, ponieważ dochód narodowy Turcji wynosi ponad 770-780 mld dolarów, czyli jest o jedną trzecią większy niż Polski, a jeżeli zważymy potencjał demograficzny, będzie na pewno rósł - prognozuje Dąbrowski.

Ekspert przypomina, że Turcja także coraz więcej eksportuje do Polski. Bardzo silną branżą jest budownictwo, zarówno infrastrukturalne, jak i przemysłowe oraz deweloperskie. Turecki Gülermak jest jedną z trzech firm, które budują drugą linię metra w Warszawie, a firmy z tego kraju zdobyły doświadczenia m.in. budując wiele obiektów olimpijskich w Soczi. Do Polski będzie też napływać coraz więcej produktów rolnych z Turcji, choć cały czas trwa modernizacja tego sektora. - Myślę, że jest tutaj duży potencjał, bo rolnictwo tureckie się poprawia pod względem standardów i jakości. I jest też trzeci obszar: Turcy pytają, co muszą zrobić, żeby wejść na polski rynek konsumencki i sprzedawać tutaj swoje bardzo wysokiej jakości produkty, od ubrań po obuwie i inne produkty oparte na przerobie skóry czy tekstyliów. Centra handlowe, takie jak podłódzki Ptak, mogą jeszcze bardziej zwiększyć sprzedaż dobrych, tureckich produktów - mówi Dąbrowski.

Newseria Biznes

Fot. LoggaWiggler, pixabay.com

Tagi: eksport, górnictwo, Jarosław Dąbrowski, Polska, transport, Turcja, współpraca gospodarcza



Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...