51c68dc084cb0b8467eafad1330bce66
51c68dc084cb0b8467eafad1330bce66

Telegraf.biz

RSS Strona startowa

Get Adobe Flash player

Indeksy giełdowe

TMS Brokers - lider rynku Forex

Waluty

TMS Brokers - lider rynku Forex

Surowce

TMS Brokers - lider rynku Forex

Marketing

« powrót

Branża eventowa rośnie w siłę. Polska ma coraz lepszą infrastrukturę, a polskie agencje renomę za granicą

2018-04-10
Branża eventowa rośnie w siłę. Polska ma coraz lepszą infrastrukturę, a polskie agencje renomę za granicą

Branża eventowa w Polsce jest coraz bardziej profesjonalna i coraz częściej doceniana za granicą. Rośnie też jej przełożenie na krajową gospodarkę. Do 2021 roku w Polsce zaplanowanych jest już 150 dużych konferencji o międzynarodowej randze. Bolączką event marketingu są jednak standardy, które odbiegają od zagranicznych, oraz  procedury dotyczące organizacji przetargów na takie usługi.

- Branża eventowa w Polsce mocno się rozwija. Jeszcze 5-7 lat temu mówiliśmy, że raczkujemy. Teraz ta branża dojrzewa, dynamizuje się. Dbamy - w ramach stowarzyszeń i organizacji - żeby była ona dobrze postrzegana także po drugiej stronie, przez naszych klientów. Chcemy, żeby docenili fakt, że event marketing jest bardzo ważnym narzędziem w całej strategii marketingowej. Bardzo wiele badań pokazuje, jak ważny jest dla naszej gospodarki i ile ona z niego czerpie - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marta Dunin-Michałowska, prezes Stowarzyszenia Branży Eventowej.

Przemysł spotkań w Polsce z jednej strony się rozwija, z drugiej - profesjonalizuje. Świadczą o tym zarówno duże, spektakularne realizacje eventowe, jak i międzynarodowe wyróżnienia (np. ubiegłoroczna prestiżowa nagroda Global Eventex Awards 2017 dla projektu Verva Street Racing). Event marketing - narzędzie promocji i budowania wizerunku marki - jest coraz bardziej doceniany jako profesjonalne narzędzie biznesowe, a na rynku obok profesjonalnych agencji eventowych działają też instytucje, stowarzyszenia, konkursy i media dedykowane tej branży.

Coraz większe jest też jej przełożenie na gospodarkę. Według raportu „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2016", opracowanego przez Poland Convention Bureau Polskiej Organizacji Turystycznej - przemysł spotkań przynosi polskiej gospodarce ponad 1,57 mld zł i tworzy ponad 30 tys. miejsc pracy w skali całego kraju. W 2015 roku odbyło się blisko 34 tys. wydarzeń biznesowych, w których wzięło udział prawie 7 mln gości. Najwięcej w Warszawie, Krakowie i w Gdańsku. Przełożenie branży MICE na gospodarkę to też 13,9 mln noclegów w hotelach, 122 mln zł wydatków na usługi kulturalno-rekreacyjne i koszty związane z transportem oraz ponad 1 mld zł wydany na usługi gastronomiczne w 2015 roku. Branża eventowa pociąga też za sobą rozwój turystyki i rynku nieruchomości komercyjnych (inwestycje w powierzchnie konferencyjno-hotelowe).

- Jest dużo firm, które niczym nie odstają od firm i agencji międzynarodowych. Dbamy o to, żeby nasz kraj był rozpoznawalny, pokazujemy, że mamy odpowiednią infrastrukturę. Promujemy naszą branżę w Polsce i za granicą, żeby przyciągać do kraju eventy międzynarodowe. Polski rynek jest do tego przystosowany - mamy coraz więcej lokalizacji, w ostatnim okresie powstało przecież bardzo dużo pięknych, dużych miejsc, w których można organizować eventy. Jest bardzo duży potencjał - mówi Marta Dunin-Michałowska.

Z ubiegłorocznego raportu POT wynika, że do 2021 roku w Polsce zaplanowanych jest już 150 dużych konferencji o międzynarodowej randze. Prezes Stowarzyszenia Branży Eventowej ocenia również, że koncepcyjnie, kreatywnie i digitalowo nie ma dużej różnicy pomiędzy tym, co organizują agencje w Polsce, a duże agencje międzynarodowe.

- Nie jesteśmy wcale ani gorsi, ani słabsi niż branża eventowa poza Polską i nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie. Są jednak pewne standardy, które chcielibyśmy wprowadzić w Polsce i edukujemy rynek w tym kierunku. Chodzi m.in. o współpracę pomiędzy klientem a agencjami oraz pomiędzy podwykonawcami. Za granicą mamy też o wiele więcej czasu na montaż. Montaż na jakiś duży event trwa nawet tydzień, a w Polsce mamy zawsze bardzo mało czasu, co wiąże się na przykład z tym, że musimy pracować po nocach - mówi Marta Dunin-Michałowska.

Kluczową różnicą między polskim a międzynarodowym rynkiem są jednak standardy dotyczące przetargów. W 2016 roku na polskim rynku rozpisano ponad 650 przetargów, z których 20 proc. w ogóle nie zostało rozstrzygniętych. Na ich przygotowanie agencje przeznaczyły ponad 130 mln zł. Koszty przygotowania przetargów - zwłaszcza tych nierozstrzygniętych - obciążają agencje, a ostatecznie przekładają się również na ceny dla klientów. Dlatego w listopadzie branża stworzyła Białą Księgę Komunikacji Marketingowej, która ma ustandaryzować dotychczasowe praktyki.

- Walczymy, żeby za naszą kreację, za przygotowanie konceptu, było wynagrodzenie uwzględniane w przejrzystych kosztorysach. To podstawy, których nie ma w Polsce. Jeśli nasza praca będzie opłacana, to mniej agencji będzie startowało w przetargach, bo klient będzie musiał cenić naszą pracę. W tym momencie zdarzają się jeszcze przetargi, do których zapraszanych jest po 10-11 agencji, ale jeśli klient będzie wiedział, że on za ofertę będzie musiał zapłacić, wtedy wybierze tylko trzy - mówi prezes Stowarzyszenia Branży Eventowej.

źródło: Newseria



Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...